Życie jest za krótkie na banalne jedzenie.
Ranking i toplista blogów i stron Katalog stron, toplisty, narzędzia webmastera Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Świętomarcińska gęś – wejście smoka.

    Wielki skok w jeden rok. I to olbrzymi skok! Województwo Kujawsko-Pomorskie, ambitnie postanowiło wieść prym w gęsinie. Nie tylko w hodowli, ale również w propagowaniu dań z gęsi. Pierwsze nieśmiałe przymiarki odbyły się w zeszłym roku, ale w tym roku to było prawdziwe wejście smoka.



    Pewnie o tradycjach zjadania gęsi na św. Marcina naczytaliście się już do oporu, ale jedno to czytać, a drugie to jeść. Właśnie najbardziej w tegorocznej akcji cieszyły mnie liczne degustacje, warsztaty i co najważniejsze …możliwości zakupienia gęsiny.

    Warszawskie convivium slowfoodowe Varsovia zorganizowało możliwość zakupu świeżych tuszek wprost z Kołudy. Słoś, mój radiowy kolega i smakosz, skarżył się, że w przeddzień 11 listopada obszedł wiele sklepów, gdzie jeszcze wczoraj widział sporo mięsnych elementów i całych tuszek, zanim kupił dorodną pierś. Gęsinę ze sklepów dosłownie wymiotło, oczywiście ku zadowoleniu sprzedających. Tak więc widać, że akcja wskrzeszenia tradycji padła na podatny grunt. A Słoś gęś kupić musiał, bo raz że to smakosz zawołany (Sławku, wpisz w komentarzach przepis jak to zrobiłeś, ten co go podawałeś w naszej audycji), a dwa, że Sławek rodzony w Święto Niepodległości. Serdeczne życzenia.

    Convivium Gruczeńskie zorganizowało gęsie warsztaty w Chełmnie (to już dziesiąte!), a poprowadził je Maciej Biernacki ze Švejkowej Gospody w Tarnowskich Górach, przy wsparciu Zbyszka Kmiecia i moim. Gdy po warsztatach w poniedziałek przy śniadaniu robiłem prasówkę, to przeczytałem, że Urząd Marszałkowski ufundował tysiąc gęsi (tak jest, tysiąc!) jako nagrody w różnych konkursach promujących gęsinę. Gazeta Pomorska miała do rozdania 300 tuszek, a lokalna Wyborcza 40 gąsek. W innych akcjach rozchodziły się kolejne setki ptaków. Uruchomiono specjalne Telefoniczne Centrum Zamówień (56 681 22 22), gdzie można zamawiać gęsi, aż do 15 grudnia. W kilku miastach uruchomiono możliwość odbioru gęsi (Kraków, Warszawa, Trójmiasto).
    W październiku, zorganizowano w Przysieku k/Torunia warsztaty dla szefów kuchni, gdzie jak czytam listę, pojawiło się sporo kucharskich sław i zacnych lokali. Był tam i drugi nasz radiowy kolega, Bolek Sobolewski z Kunca Korytarza wraz ze swoim szefem kuchni Darkiem Majewskim.

    Ja na warsztatach zrobiłem płatki gęsiej piersi marynowane w oleju z Góry św. Wawrzyńca i białym winie, smażone arcykrótko, zdjęte (wyobraźcie sobie, że nie soliłem mięsa, bo olej ma piękne mineralne nuty), na patelnię wrzuciłem julien ze skórki pomarańczowej, całe orzechy laskowe i całe ziarnka kawy, posypałem lekko cukrem aby dodatkowo skarmelizować i całość już zdeglasowałem brandy i likierem orzechowym, a zagęściłem tłustą słodką śmietanką. Na koniec korekta solą i świeżym pieprzem. I nieodzowna kosteczka schłodzonego masła. W domu, w święto, robiłem gęsie nóżki duszone w kiszonej kapuście. Oprószone cząbrem, pieprzem i solą odłożyłem na kilka godzin. Następnie obsmażyłem na gęsim smalcu z ćwiartkami cebuli i ułożyłem między dwoma warstwami pociętej i odciśniętej kapusty dodatkowo wzbogaconej suszonymi grzybami, wędzoną śliwką, liściem laurowym i zielem angielskim. Zalane wodą, udka dusiłem dwie godziny, aż skruszały i cały tłuszcz oddały do kapusty. Prawie cała woda odparowała, pozostawiając esencjonalny sos. Jedyne nad czym ubolewam, że obecnie kapusta kiszona jest robiona w wersji surówkowej, czyli ze startą marchewką.

    Akcja "Gęś na św. Marcina" przetoczyła się przez całą Polskę i wszystkie media. Oto kilka linków zapowiadajacych czy relacjonujących akcję.

Slow Food Polska, główny organizator akcji.
Gęsina, oficjalna strona.
FaceBook, wiadomo.
Poszukiawcze Smaku, ręka na pulsie kaszubskich i kocieskich smaków.

Gastronauci, no bo nic się nie dzieje bez Gastronautów.
Magazyn Kuchnia, żebyście wiedzieli.

poniedziałek, 15 listopada 2010, ugin13

Polecane wpisy

  • Jajeczko.

    Na fejsie, ktoś z moich znajomych zamieścił taką oto pouczającą kartkę świąteczną. Od razu przypomniała mi się rymowanka z któregoś z dziecięcych programów. - &

  • Sztuka jedzenia na poważnie.

    Pod koniec września byłem na konferencji historycznej poświęconej jedzeniu. Od zarania dziejów, badanych przez paleobotaników po czasy najnowsze i ich odbicie w

  • Klub Kolacyjny Pod Widelcem.

    To było zaledwie trzy tygodnie temu, a wydaje się jakby w zeszłym roku. Pod koniec marca, w Warszawie brałem udział w otwarciu Klubu Kolacyjnego Pod Widelcem .

Komentarze
anna.kaminska.pl
2010/11/15 14:20:08
Ja niestety w tym roku nie zdążyłam na św.Marcina ani z gęsią, ani z rogalami...Akcja była głośna,ale cóż. Dobrze,że chociaż poczytać o niej można.
Twoja gęś mnie bardzo ciekawi... Gęsinę uwielbiam.

kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2010/11/15 15:28:11
Brzmi bardzo dobrze, wersja z kawą bardzo mnie ciekawi, ale zdjęc brak - więc efekt wpisu jest taki, że mi się kapusty kiszonej zachciało, z warzywniaka w mojej rodzinnej miejscowości, takiej prosto z beczki szatkowanej w długie pasma, chrupiącej, świeżej i bez marchewki (a może już z marchewką - rzeczy się zmieniają nawet w miejscach w których nic się nie dzieje).
-
mag-43
2010/11/15 18:02:00
noooooooo taaak pyszota wielka. Żal, że na liście miast do odbioru kołudzkich smakowitości zabrakło Poznania, gdzie tradycje świętomarcińskie bogate! Ja mam swoje własne, ale ich nie jadam, jako, że domowników z zasady się nie jada
-
2010/11/15 19:17:29
Piersi od kości i tłustości oddzieliłem, a tłutość do miseczki odłożyłem. Piersi zaś do drugiej, gdzie solidnie je namajerankowiłem i zdecydowanie, i świadomie przegałkomuszkatołowiłem oraz koniakiem z braku Starki obficie podlałem. Na noc odtawiłem, raz obróciłem, żeby dobrze się wymoczyło. Na drugi dzień tłustości część na dno naczynia zadałem, na nim plastry cebuli ułożyłem, a na nich piersi, które resztą tłustości pokryłem, a całość marynatą zwilżyłem i sosem Worcetershire dawką przyzwoitą. Przykryte w gorącym prawie godzinę piekłem, a potem odkryte z jednym obróceniem, jeszcze z dwadzieścia minut. Do tego podgrzybkowe kapelusiki na maśle z olejem usmażone na rumiano, którymi gęś pokryłem oraz ziemniaki z pary (zastosowałem rozpustnie marokańskie młode, ale znakomite) i surówka z buraczków.
-
mag-43
2010/11/15 20:40:36
Słosiu! rozpusta pełna
-
mamamarzynia
2010/11/15 20:55:06
Jejku, ta wersja z kapustkom!
-
polacyprzyjechali
2010/11/16 10:29:27
Jako, że jestem z Kuj-Pom. to nie mam problemów z gęsiną. :) A przepisy bardzo smakowite i na pewno będą wykorzystane. Te w kapuście szczególnie mnie kręcą , a kapustę u mnie kupuję bez marchewki.
-
brzucho-moowca
2010/11/16 10:43:13
Marku@magu
Poznań nie na liście, bo nie ma w nim Slow Foodu
choć to nie sam Slow Food zajmuje się dystrybucją
to zauważ, że Convivia, czyli podstawowe orgenizacje partyjne SF
znajdują się właśnie w Krakowie, Warszawie, Trójmieście (no i w Łodzi)
my w Grucznie mamy swoje gąski
a i cała akcja toczyła się, że tak powiem po sąsiedzku (Bydgoszcz, Toruń)

Słosiu@
dzięki za wyczerpujący opis działań na froncie kuchennym

anno.kamińska@
oczywiście, najfajniej jest 11 listopada
bo to uroczyście, tradycyjnie ..i jest jeszcze kilka dni na dojadanie np całej gąski
ale sezon na gęś trwa do Nowego Roku
a rogale (podobnie jak paschę) postuluję robić częściej niż raz w roku
...dwanaście razy częściej

nobleva@
zaraz po upadku moralnym ziemniaka w naszym handlu
najbardziej ubolewam nad kiszonkami
rządzi miernota i ubogość
całe szczęście, że na wsiach jeszcze gospodynie coś robią
i można od nich wyłudzić całe kiszone główki
albo kiszonki z całymi jabłakami (Renetami)
albo kiszone czerwone kapusty
nawet zdaża się trafić na kiszone grzyby
pewnie wkrótce poświęcę kiszonkom osobny wpis
--------------------------------------------------------------------------------
No dobrze moi drodzy czytelnicy
a co wam się marzy w temacie gęsina?
-
brzucho-moowca
2010/11/16 10:55:00
polacyprzyjechali@
o! że tak powiem w temacie kapusta bez marchewki
:o)
----------------------------------------------------------------------------
kto się jeszcze pochwali kiszonymi cudeńkami?
liczą się wasze domowe inwencje
ale najbardziej interesuje mnie
czy producenci i handel zauważają temat
-
polacyprzyjechali
2010/11/17 09:50:18
Ja kiszę czosnek i w ramach eksperymentu ukisiłem paprykę, bakłażana i cukinię. Tą ostatnią kiedyś jadłem w wykonaniu mamy mojej koleżanki, która jest rodowitą Bułgarką. Rewelacja to była, zobaczymy jak wyjdzie w moim wykonaniu, musi postać jeszcze z 3 tygodnie. :)
-
polacyprzyjechali
2010/11/17 10:12:44
Zapomniałem dodać o kiszeniu buraków na barszcz, ale to chyba żadna nowość... W mojej rodzinie tylko tak się robi barszcz i pewnie przez to prawie nigdzie mi nie smakuje.
-
poszukiwaczsmaku
2010/11/17 11:48:16
Zgłaszam się z informacją, że jadłem kiszone śledzie. Doskonała przekąska sprzedawana w Szwecji na jesieni pod alarmującą nazwą: surstromming :) Sprzedaje się go w konserwach, ale przy otwieraniu faktycznie może być aromatyczne, doskonały z ciemnym chlebem i surową cebulą do zimnej wódki - wprost wymarzone połączenie :) Nabywajcie zatem te konserwy i jedzcie z nich do syta, albowiem jest to kiszonka, jakich mało :P
-
omega369
2010/11/23 14:47:59
u mnie na blogu kapusta kiszona inaczej istna rewelacja na surówkę z jabłuszkiem polecam